niedomówiony szelest wiosny,
niedoszeptany koniec nieśmiertelności


zanim przestanę czytać między wierszami,
gdy już nie będę śpiewać o niezapomnianym.
nim bluszcze otulą, nim krowy wyplują,
nadejdzie pani interpretacja.
zaśpiewa wesoło, powłóczy się wkoło
i zniknie w udrękach, całując po rękach.