Strzelam ślepakami
W obrazy mojej wyobraźni,
Gdzie zapanował
Wszechogarniający przesyt żołądkowo-uczuciowy.
Parada bez kapeluszy musi dobiec końca,
Aby nagą prawdę odziać potajemnym sekretem.
Do mechanika oddaję umysł w szkocką kratę,
Aby podreperował trzeźwość decyzji
urywanych w połowie