malejąca częstotliwość wyobrażeń
górująca skala ciszy i obrażeń
z ciszą w ręku jak w nocniku
z super klejem na łączniku
zacznę zlepiać co popadnie
rozum z sercem, kto to zgadnie
będę wdzięczyć się z osobna
z długiem śmieci,
długich doznań
znajdziesz mnie w półmroku półsnu
połowicznie martwą tu znów