Kosmos wrażeń
wyobrażeń
ku wolności
kruchych kości
Zgarniem żywcem sto pięć palców
Trzaśniem z zyskiem na cześć walców
Zaczarujem sześć stolików
Zreperujem moc głośników
Niech się głos rozniesie z wolna
w przestrzeń czasów Jana z Kolna
Potem włożym co popadnie
kabaretki, całkiem ładne
Będziem śpiewać o poranku
Cztery eski - gdzieś na ganku