po kościach zadrwily
gdy nie miała sily
sprowadziły na manowce
padły trupem ku polewce

złapały za fraki
wypluwając flaki
dały głuchy pokaz
niemym myślom wokal

przewróciły postać
nie raz, nie dwa
prosto ma stać trwać
gdy zabawa trwa

zostawiły samą
z wojowniczą szramą
i pociekły z wizerunkiem
zaufania zbitym trunkiem